Effatha, to znaczy: Otwórz się! - 6 września
Niedziela - 6 września 2009
On wziął go na bok, osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: Effatha, to znaczy: Otwórz się! (Mk 7, 33-34).
Pan Jezus przywraca najpierw głuchoniememu słuch, a potem mowę. Mógł postąpić odwrotnie – ale chciał, aby głuchy najpierw go wysłuchał, a dopiero potem opowiedział o tym, co usłyszał.
Bo najważniejsze to zacząć słuchać Pana Boga, a potem do Niego mówić – a my tak często mylimy tę kolejność. Uważamy, że rozmowa z Bogiem polega na przedstawianiu Mu naszego punktu widzenia, naszych problemów, nieszczęść i rozterek. Biegniemy do Niego i „wyrzucamy” z siebie wszystko, co nas boli, co nam w życiu się nie układa tak jak byśmy tego chcieli i jesteśmy zawiedzeni, kiedy nie dostajemy podsuniętych jak na tacy gotowych odpowiedzi i rozwiązań. My Boga nie słyszymy, ale sami tak bardzo pragniemy żeby nas wysłuchał. A Bóg do nas mówi, tylko w zabieganej codzienności, w potoku wypowiedzi jakie docierają do nas ze wszystkich stron, od różnych ludzi - nie słyszymy tego najważniejszego głosu.
Effatha – otwórzmy się na słowo Boże i niech stanie się ono dla nas światłem życia!
Beata J.