Niedziela palmowa z pewnością daje wiele do myślenia. Słyszymy uwielbienia z ust tłumu, który chce Jezusa mianować swoim królem. Nic dziwnego. Jest popularny, uzdrawia, czyni cuda. Jednak chwilę później Ci sami ludzie krzyczą: na krzyż z Nim! Dlaczego?
Często mam wrażenie, że identyczna sytuacja powtarza się każdej niedzieli. Ludzie idą do kościoła by modlić się i uwielbiać Boga, po czym wychodzą i zapominają o wszystkim. Żyją tak jakby Jezusa w ich życiu nie było, a więc skazują go na śmierć...