„Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze”. (Mk 9,42)
Żyjący niemoralnie kapłan. Etyk zgadzający się na eutanazję. Zakłamany katecheta. Niedouczony nauczyciel. Mówiący nieprawdę polityk. Biorący łapówki lekarz. Nieuczciwie zdobywający tytuł profesorski naukowiec. Wzorowy uczeń ściągający na sprawdzianie. Zabijająca w swym łonie dziecko kobieta. Kleryk pijący piwo. Nieżyczliwa zakonnica. Piszący tanie sensacje dziennikarz poczytnego czasopisma dla młodzieży. Ty i Ja, którzy…
Do nas wszystkich, którym zdarza się niekiedy siać swoją postawą lub zachowaniem zgorszenie prowadzące innych ludzi do popełnienia zła, Pan mówi tej niedzieli: lepiej by było wam kamień uwiązać sobie u szyi i skoczyć w otmęty wody. Lepiej bowiem siejącym zgorszenie umrzeć, niż zabijać swoją nieprawością innych. Święty Łukasz dodaje: „Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą” (Łk 17,1). Biada nam, zatem!
Jeden jest Pan i Jego szaty mocno się wszyscy trzymajmy. Wtedy i zgorszenie nie przyjdzie, i kamień młyński nie będzie potrzebny. A jeśli nawet przydarzy się w naszym życiu choćby i cień zgorszenia – nawet od tych, od których byśmy się tego nie spodziewali – „patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga” (Hbr 12, 2).