Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? (Jk 2,14)
Kiedy w tym tygodniu czytamy słowa Listu św. Jakuba, właściwie nie sposób oderwać myśli od tego, co dzieje się w naszym parlamencie, od dyskusji nt. in vitro. Temat jest bardzo złożony i dotykający bardzo delikatnych sfer naszego życia. Z jednej strony mamy po prostu Boże Przykazania – wezwanie do szeroko rozumianego szacunku dla życia, z drugiej – pojawia się kwestia ludzi, którzy jako małżonkowie pragną mieć dziecko, dla których ten brak potomstwa jest trudnym doświadczeniem.
W obliczu takich sytuacji, rodzi się pokusa, by to co zwykliśmy określać wyrażeniem „mam prawo” albo „mają prawo” stanęło na pierwszym miejscu. Praktyka życia nie jest wówczas kształtowana przez Prawo Boże i wskazania Kościoła, który stara się pokazać, jak to Prawo realizować, tylko przez subiektywne odczucia, własną wizję tego, co dobre a co złe.
Św. Jakub bardzo dobitnie mówi, że wierzyć tzn. wyrażać tę wiarę w konkretnych sytuacjach życia i w sposób zgodny z tym, czego uczy nas Bóg.